Spektakl teatralny „Kochając różę”
5 maja 2026 roku uczniowie klas szóstej, siódmych i ósmych Szkoły Podstawowej w Tarnawatce obejrzeli w Tomaszowskim Domu Kultury spektakl pt.„Kochając różę” w wykonaniu Tego Teatru z Wrocławia. Przedstawienie trwało 70 minut. Reżyserem był Maciej Bizuga, muzykę skomponował Kacper Jurkszat, a scenariusz napisała Klaudia Wiśniewska.
Spektakl zaskoczył widzów odejściem od dosłownej fabuły lektury obowiązkowej Antoine’a de Saint Exupery’ego „Mały Książę”. Zamiast tego ukazał współczesną historię dziewczynki – Róży, która w samotności zmaga się z trudną rzeczywistością: ojcem uciekającym w nałóg i matką pochłoniętą pracą. Ta reinterpretacja znanego motywu (pijaka i biznesmena) pozwoliła widzom spojrzeć na problemy młodych ludzi w dzisiejszym świecie i odnaleźć w nich echo uniwersalnych prawd o człowieku i krytykę współczesnych dorosłych.
Najważniejszą wartością spektaklu było ukazanie, jak ogromne znaczenie ma umiejętność przeżywania i wyrażania emocji. Róża początkowo tłumi swoje uczucia, czeka – na uwagę, miłość, obecność. Z czasem jednak zaczyna rozumieć, że milczenie i bierne oczekiwanie nie prowadzą do zmiany. Jej dojrzewanie polega na odnalezieniu własnego głosu – na odwadze mówienia o bólu, tęsknocie i potrzebach. Spektakl uczy więc, że emocje nie są słabością, lecz drogowskazem prowadzącym do prawdy o sobie. Namówił ją do zmiany i komunikacji z dorosłymi Leon, którego traktowała jak przyjaciela, ale zadał jej ból, gdy wyjechał, zostawiając ją z problemami jak rodzice..
Kolejnym istotnym przesłaniem jest krytyka świata dorosłych, którzy – podobnie jak bohaterowie-mieszkańcy planet w „Małym Księciu” – często zatracają się w swoich sprawach, zapominając o tym, co najważniejsze. Rodzice Róży żyją „na własnych planetach”: ojciec w świecie ucieczki od problemów, matka w świecie kariery. Ich postawy pokazują, jak łatwo można stracić więź z drugim człowiekiem, gdy zabraknie uważności i obecności. Spektakl skłania do refleksji, że prawdziwe relacje wymagają czasu, zaangażowania i gotowości do słuchania.
Symboliczny dźwięk tykającego zegara podkreślał motyw czasu i czekania. Róża czekała na miłość i bliskość, jednak zrozumiała, że życie nie powinno być odkładane „na później”. Ten motyw ma głęboki sens – przypomina, że każda chwila jest niepowtarzalna, a odkładanie uczuć i rozmów może prowadzić do samotności i niezrozumienia. Bohaterowie porozumiewali się cytatami z lektury, niektóre nabrały nawet nowych znaczeń.
Spektakl porusza także temat poszukiwania sensu i tożsamości. Bohaterka stopniowo odkrywa, że mimo trudnych doświadczeń ma wpływ na swoje życie. Uczy się budować relacje i odnajdywać wartość w sobie. To bardzo ważne przesłanie dla młodych widzów – pokazuje, że nawet w niesprzyjających warunkach można dojrzewać emocjonalnie i rozwijać wrażliwość.
Twórcy przypominają również o idei obecnej w twórczości – że „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Spektakl uświadamia, że prawdziwe wartości – miłość, przyjaźń, bliskość – nie są materialne ani oczywiste, lecz wymagają uważności i serca. Każdy człowiek może być „osobną planetą”, pełną tajemnic, które odkrywamy.
Przedstawienie skłaniało do refleksji nad współczesnym światem, w którym często brakuje czasu na zatrzymanie się i zauważenie drugiego człowieka. Pokazywało, że wrażliwość nie jest słabością ani naiwnością, lecz siłą pozwalającą budować autentyczne więzi.
Uczniowie klasy 7 a wyznali, że dziwna postać Bartka, kolegi Róży z zajęć kółka teatralnego drażniła ich. To również stanowi odzwierciedlenie codziennych przypadków, gdy irytuje nas ktoś, drażni pychą czy zarozumiałością. Wyciągnęli z tego naukę:takie jest życie i tacy bywają ludzie.
Wyjazd był dla uczniów nie tylko spotkaniem ze sztuką, ale przede wszystkim ważną lekcją. Spektakl pozostawił nam wiele pytań i przemyśleń, zachęcając do pielęgnowania tego, co w życiu najcenniejsze – relacji, empatii i miłości.
Małgorzata Knafel
