Wycieczka uczniów Szkoły Podstawowej w Tarnawatce do Warszawy - 2017
Uczniowie Szkoły Podstawowej w Tarnawatce pod opieką nauczycieli: Teresy Bartoszyk, Celiny i Marka Czerwonka i Ireny Dziupińskiej w dniach 6-7.04.2017 zwiedzali Warszawę. Wrażenia z wycieczki opisała uczennica klasy 6 – Angelika Szum.
„W czwartek 6 kwietnia tego roku pojechaliśmy z klasą szóstą, piątą i czwartą oraz nauczycielami na 2-dniową wycieczkę do Warszawy, naszej stolicy.
Pierwszego dnia przyszliśmy na Stare Miasto. Na początku obejrzeliśmy Plac Zamkowy i Kolumnę Zygmunta, Katedrę. Następnie pani przewodnik która bardzo ciekawie opowiadała o stolicy zaprowadziła nas do Zamku Królewskiego (musieliśmy szybko wejść pod dach, ponieważ zaczęło padać). Gdy weszliśmy do środka, podzielono nas na dwie grupy i każdy dostał słuchawki. W Zamku Królewskim przechodziliśmy przez takie pomieszczenia jak: sala balowa, sala tronowa, komnaty, gabinet króla, sypialnię króla, pokoje z obrazami; oglądaliśmy też dwa filmy o tym, jak Zamek Królewski ginął, jak go wysadzano i było to według mnie strasznie smutne, ponieważ nasza piękna stolica, zamek i wiele innych budynków legło w gruzach. Drugi film był o korzeniach i dziedzictwie właściciela zamku. W zamku najbardziej podobała mi się sala tronowa, a szczególnie historia związana z orzełkami za tronem.
Później pojechaliśmy na Grób Nieznanego Żołnierza i czuwający nad grobem żołnierze zmieniali się. Potem pojechaliśmy zobaczyć wspaniały widok z Pałacu Kultury i Nauki. Wjechaliśmy na samą górę i oglądaliśmy i robiliśmy zdjęcia zapierającym dech w piersiach widokom. Po oglądaniu Warszawy pojechaliśmy do Wołomina do hotelu. Zjedliśmy obiadokolację i rozeszliśmy się do pokoi.
Drugiego dnia poszliśmy spacerować po Łazienkach, oglądaliśmy pomnik Chopina, Pałac na wodzie i Amfiteatr. Następnie pojechaliśmy do Centrum Kopernika, w którym urządzono wiele eksperymentów, doświadczeń na przykład: pokaz elektryczności. Bardzo mi się to podobało. W bardzo ciekawy sposób przedstawiono m.in. jak powstają cyklony, tornada, Trójkąt Bermudzki, można było spróbować jak leży się na kolcach w porównaniu z drewnianymi kulkami, co zdziwiło mnie, ponieważ kolce były dużo wygodniejsze a kulki twarde i niewygodne. Pod koniec oglądaliśmy Stadion Narodowy, na miejcsu była akurat wystawa i I Narodowy Dzień Piłki. Potem pojechaliśmy jeszcze coś zjeść do Mc Donalda i wróciliśmy do domów.
Ta wycieczka była naprawdę bardzo ciekawa, ale gdybym miała opowiadać o wszystkich szczegółach, nie wiem czy nie zabrakło by mi kartek w zeszycie”.













