Wyjazd integracyjny klas pierwszych
Dni 6 -7 października 2016r. klasy pierwsze Publicznego Gimnazjum w Tarnawatce spędziły na wycieczce integracyjnej.
Wyjechaliśmy spod szkoły o godzinie 8.00, a na miejscu, w Zwierzyńcu, byliśmy kilka minut po 9.00. Ponieważ zwiedzanie Ośrodka Edukacyjno Muzealnego RPN zaplanowano dopiero na 10.00, mieliśmy czas na krótki spacer wokół słynnego Kościoła na Wodzie. Urzekło nas piękno parku wokół kościoła, jak i sam kościół. Zrobił na nas takie wrażenie, że ledwo zdążyliśmy do muzeum. Tam czekały na nas już pracownice ośrodka, które oprowadziły nas po wystawach muzealnych. Mieliśmy też zorganizowane zajęcia kameralne, na których poprzez zabawę zdobywaliśmy wiedzę na temat Parków Narodowych w Polsce. Pogoda na szczęście nam dopisała i po kilku deszczowych dniach zaświeciło piękne jesienne słońce. Nie można było tego nie wykorzystać, dlatego z chęcią skorzystaliśmy z zabawy terenowej, którą zaplanował dla nas Pan Janusz Kapecki – regionalista, przewodnik po Roztoczu. Pan Janusz przygotował dla nas questing – zagadki, które pozwoliły nam lepiej poznać Zwierzyniec, a przy okazji poćwiczyć pracę zespołową i poczuć dreszcz rywalizacji.
Lekko zmęczeni i głodni wyruszyliśmy do Szczebrzeszyna. Tam zostaliśmy zakwaterowani. Po krótkiej chwili wytchnienia wyruszyliśmy w dalszą drogę, tym razem w okolice Starego Młyna w Szczebrzeszynie, gdzie czekał na nas Pan Janusz. Przy ognisku piekliśmy kiełbaski i rozmawialiśmy. Chętnie skorzystaliśmy z atrakcji, które przygotowała dla nas, nasza koleżanka Kasia. Było dużo zabawy i śmiechu. Następnie z pełnymi brzuszkami ruszyliśmy w drogę powrotną do schroniska. Po drodze odwiedziliśmy pomnik Świerszcza – symbol Szczebrzeszyna. Nasz przewodnik zadbał o to, byśmy za dużo nie przytyli, dlatego odprowadził nas do schroniska najdłuższą z możliwych tras :) . Wędrując uliczkami Szczebrzeszyna mieliśmy poglądową lekcję ras psów podwórkowych, które radośnie i z zaangażowaniem witały naszą wesołą gromadkę. Kiedy dotarliśmy do schroniska byliśmy podekscytowani i nie mogliśmy doczekać się harców w pokojach. Jednak nasze Panie nie dały nam chwili spokoju :). Przygotowały dla nas szereg gier i zabaw integracyjnych, w których z przyjemnością wzięliśmy udział.
Ten dzień obfitował w tyle wrażeń, że niektórzy z nas długo nie mogli zasnąć. Nowy dzień przywitał nas przeraźliwym dźwiękiem gwizdka Pani Agnieszki, która niestety nie dała nam się porządnie wyspać i o 8.00 wszyscy już krzątaliśmy się wokół stołów przygotowując śniadanie. Potem zjedliśmy wspólnie posiłek i po godzinie już siedzieliśmy w autokarze czekając na kolejne atrakcje wycieczkowe. A tych nie zabrakło :) Na początek udaliśmy się do Klemensowa, gdzie zwiedziliśmy Muzeum Skarbów Ziemi i Morza. Poznaliśmy też ginące zawody, zwiedziliśmy stary młyn i kuźnię. W międzyczasie przypomnieliśmy sobie swoje „szczenięce” lata bawiąc się na placu zabaw i karmiąc kozy. Na miejscu zjedliśmy pyszny obiad w restauracji „Klemens”.
Kolejnym i niestety ostatnim punktem na naszej wycieczkowej liście było gospodarstwo pasieczne „Ulik”, po którym oprowadzał nas bardzo sympatyczny gospodarz Pan Marian Śliczniak. Opowiadał nam o hodowli pszczół i ich zwyczajach, pokazywał rośliny miododajne oraz ul, w którym zobaczyliśmy królową. Na koniec, w starej szkole z pochyłymi ławkami i kałamarzami, wysłuchaliśmy opowieści o starych tradycjach pszczelarskich, a także uczestniczyliśmy w degustacji miodów. Miłą pamiątką jest zdjęcie, na którym Pani Agnieszka Loda wystąpiła w roli królowej pszczół, a Pani Monika Czerniak – Uchman w roli bartnika. Pan Marian był pod wrażeniem naszego zachowania. Jego słowa pochwały ucieszyły nas i naszych opiekunów. Z żalem, lecz bogatsi w wiedzę i wrażenia, opuszczaliśmy Roztocze Zachodnie. Z niecierpliwością czekamy na kolejny wyjazd.
Uczennica klasy I













