Drugi nasz pisarz-Jan Tyszkiewicz.

Jan Jerzy Hubert Tyszkiewicz (1927–2009) też jest pisarzem, który urodził się w Tarnawatce. To polski kompozytor i dziennikarz radiowy, współpracował z Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa. Odwiedził naszą wieś w 2000 roku. Upamiętniają to karty kronik naszego gimnazjum.
Kareta asów to kryminał, który napisał, wydało go wydawnictwo Libros. Trzymająca w napięciu powieść obala mit, jakoby w prozie polskiej nieobecny był nurt efektownej rozrywki. Co ważne, budując bogatą w sensacyjne zwroty akcję, autor nie traci z pola widzenia istotnych kwestii moralnych.
Utwór Arystokrata bez krawata również jest jego autorstwa. Obie książki są dostępne w naszej Gminnej Bibliotece Publicznej w Tarnawatce.
Pana Jana Tyszkiewicza miałam przyjemność osobiście poznać w dniu 23 marca 2006 roku na promocji jego ostatniej książki "Gwiazdy i melodie" zorganizowanej przez wydawnictwo Nowy Świat w klubie Empik w Arkadii w Warszawie. Na spotkanie z czytelnikami przybył przystojny starszy Pan o dwóch kulach. Już wtedy prawdopodobnie miał więc kłopoty ze zdrowiem. Ubrany w elegancką granatową marynarkę i białą koszulę w niebieskie paski, arystokrata jak zwykle bez krawata. Opowiadał w interesujący sposób piękną polszczyzną o spotkaniach z gwiazdami muzycznymi i niektóre anegdoty z niezwykle ciekawego życia, które opisał we wcześniej wydanej książce.
Dla mnie było to tym bardziej interesujące, że Autor był w wieku mojej nieżyjącej już wtedy Mamy. Promowaną książkę zakupiłam jako prezent dla męża i poprosiłam Autora o autograf. Pan Jan powiedział mi wiele ciepłych słów i niezapomnianych komplementów, zachwycił się moją biżuterią i napisał: "Panu Jerzemu uściski i gratulacje uroczej Małżonki od Autora - Jan Tyszkiewicz". Na pożegnanie szarmancko ucałował moją dłoń.
Książkę "Gwiazdy i melodie" przeczytaliśmy z wielkim zainteresowaniem!
Na zawsze pozostanie w naszej pamięci uroczy Pan o wspaniałej aparycji i nienagannych manierach. A jak potrafił kobiecie prawić komplementy!
Niestety, z powodu rekonwalescencji po przebytej operacji nie mogłam 14 listopada uczestniczyć w kościele ss. Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu 34 w mszy świętej za Jego duszę. Ale jak spojrzę w niebo i zamknę oczy, to widzę, jak Pan Jan macha mi szczęśliwy ręką z góry, spacerując aleją parku w swojej Tarnawatce. Napisała Elżbieta Kozikowska.
Źródło: https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,72581,7281244,Jan_Tyszkiewicz.html
Pamiętajmy o naszych twórcach i weźmy do ręki ich książki z okazji Międzynarodowego Dnia Pisarzy.
Małgorzata Knafel













