W ramach projektu "Wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci i młodzieży z gminy Tarnawatka" część uczniów ze szkoły podstawowej i gimnazjum 18 marca 2014 roku pojechała na jednodniową wycieczkę do stolicy Polski. Kierownikiem wycieczki była Pani Irena Romańczuk, natomiast opiekunami dzieci i młodzieży byli nauczyciele ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Tarnawatce: Pani Monika Borek, Pani Monika Uchman, Pani Małgorzata Knafel, Pani Aleksandra Krech oraz Pan Marek Czerwonka.
Po długiej podróży dotarliśmy do Warszawy, choć pogoda była nie najlepsza, padał deszcz, było pochmurnie i zimno uczniowie byli ciekawi co zobaczą w Centrum Nauki Kopernik. Zachwyciliśmy się już budynkiem przypominającym brązowo -szary głaz narzutowy. Centrum zrobiło duże wrażenie na wszystkich uczestnikach wycieczki. W głównym holu ujrzeliśmy niesamowite wahadło Foucalta i instalacje: "Niekończąca się historia", " Model nowych Bulwarów Wiślanych", "Symulacje ruchu planet z Układu Słonecznego". Na piętrze oglądaliśmy z zachwytem wystawy stałe: "Świat w ruchu", "Człowiek i środowisko", "Strefa światła". Celem udostępniania ekspozycji jest inspirowanie do odkrywania i zrozumienia świata przez samodzielne doświadczenia. Wypróbowaliśmy tam symulator trzęsienia ziemi, zobaczyliśmy portrety znanych osób zrobione z poruszających się pęcherzyków powietrza, model ludzkiego szkieletu kostnego na rowerze. Skorzystaliśmy z lustra fenickiego i pokoju Amesa, podziwialiśmy wystawę obrazów zmieniających się pod wpływem różnokolorowego oświetlenia, ujrzeliśmy obraz na dnie oka. Kilka godzin szybko minęło, ale pozostawiło wiele wrażeń i chęci zgłębiania zagadnień naukowych. Młodzieży podobały się zwłaszcza te ekspozycje, w których mogli sami być w roli naukowców lub doświadczyć ciekawych zjawisk na „własnej skórze”.
Potem spędziliśmy ciekawie czas w Muzeum Wojska Polskiego. Niektórzy entuzjaści samolotów żałowali, że nie można wejść do wnętrza. Czas ten był okazją do wspólnych spacerów po muzeum, można było zobaczyć część ekspozycji zewnętrznej, czołgi, haubice, działa samobieżne, helikoptery. Spacerowaliśmy po Parku Łazienkowskim, towarzyszyły nam oswojone wiewiórki, pawie. Można było podziwiać wspaniałe krokusy, które oznajmiały nam, że wiosna już blisko. Podczas spaceru widzieliśmy część ogrodową Belwederu. Dotarliśmy pod pomnik Fryderyka Chopina. Mieliśmy udaną sesję zdjęciową w Teatrze na Wyspie w pobliżu Pałacu na Wodzie. Scena położona na sztucznej wyspie otoczona jest sztucznymi ruinami, stanowiącymi przykład sentymentalnego stylu. Na zakończenie obserwowaliśmy zmianę warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza, zwiedzaliśmy Stare Miasto.
Szóstoklasiści i piątoklasiści uznali wszystko za bardzo interesujące. Chwalą CNK i są zachwyceni. Żałują, że nie byliśmy tam dłużej. Parę godzin to było za mało. Tam można długo przebywać i wszystkiego popróbować, przy każdym stanowisku czegoś się nauczyć. Ciekawostką był test poczucia humoru. Miło słyszeć, że dzieci i młodzież bawią się świetnie w takich miejscach.
Największym powodzeniem cieszył się "Teatr wysokich napięć", pełen magnetycznych cudów. Włosy nam stanęły dęba, gdy pan przy kuli nas namagnesował. Miał już w pogotowiu lustro, by każdy mógł ujrzeć siebie i krzyknąć lub śmiać się z wrażenia.
Z eksperymentów podobał nam się skok na Księżyc, optyczne iluzje, magiczny pokój, gdzie było się w jednym kącie wielkoludem a w drugim niska osobą, strzelanie rakietą o napędzie wodorowym. Niektóre programy sprawdzające predyspozycje zawodowe okazały się niezwykle pożyteczne dla gimnazjalistów. Byli wysoce usatysfakcjonowani wizytą w galeriach.
Dzieci w większości pierwszy raz widziały stolicę i bardzo przeżywały. Zadeklarowały wzrost zainteresowania nauką po wizycie w Centrum.
Młodzież żałowała, że tak krótko byliśmy w Warszawie, bo jeszcze jest dużo ciekawych miejsc do zwiedzania i poznania.
Małgorzata Knafel
Marek Czerwonka