piątek 19 Cze 2026

Szukaj

Wspólne obchody Dnia Dziecka klas V a i V b

1 czerwca to święto, na które czeka każde dziecko – małe i duże. My również wyczekiwaliśmy go z niecierpliwością, zwłaszcza że na ten dzień zaplanowaliśmy wycieczkę pieszą do Tarnawatki-Tartaku, a prognozy pogody nie były optymistyczne…

Pogoda jednak nam dopisała i wszystko, co mieliśmy w planie, udało się zrealizować! Było pieczenie kiełbasek, rozegraliśmy 2 mecze – najpierw grały dziewczyny, później chłopcy, bawiliśmy się na placu przy boisku, strzelaliśmy karne. Nieważne kto wygrał, ważne że ten czas pędziliśmy razem, aktywnie,  na świeżym powietrzu, w radosnej atmosferze i przy dźwiękach muzyki. Miłym akcentem były lody, które dodały nam sił na drogę powrotną. Był i deszcz, ale zaledwie kilka kropel, które spadły na nas dopiero, gdy byliśmy już z powrotem na miejscu.

Dziękujemy Rodzicom za pomoc w zorganizowaniu obchodów tego Dnia Dziecka.

 

Wychowawcy klas V: Aneta Mużacz, Celina Czerwonka

„Ziemia naszym domem"

Z okazji Światowego Dnia Ziemi przedszkolaki podjęły szereg działań, które miały na celu podniesienie ich świadomości ekologicznej, oraz przyczyniły się do poprawy kondycji otaczającej nas przyrody. Dzieci z grupy „Motylki" pod opieką pani Jolanty Wołoszyn przygotowały dla całej społeczności przedszkolnej oraz zaproszonych gości krótką część artystyczną pt. „Ziemia naszym domem". Zachęcały w niej do dbania o las i jego mieszkańców, do troski o środowisko. Przedszkolaki uświadomiły zebranym, że Ziemia jest naszym domem i bez względu na to, ile mamy lat, powinniśmy o nią dbać. Następnie wszyscy wzięli udział w akcji „Sprzątamy dla Polski", podczas której dzieci zbierały śmieci wokół przedszkola i szkoły. Na przedszkolnym korytarzu pojawiła się wystawa prac wykonanych z „niby śmieci". Miała ona na celu pokazać, że z niepotrzebnych rzeczy albo odpadów można stworzyć prawdziwe „dzieła sztuki" i nadać im nowe życie. Wszystkie te przedsięwzięcia miały podkreślić, jak ważne jest nasze zaangażowanie w działania na rzecz ochrony naszej planety oraz rozbudzić w dzieciach potrzebę dbania o naturę.

Jolanta Wołoszyn

Z wiejskiej chaty czyli..... o pieczeniu chleba. Cz. II

Patrzcie, ile rąk potrzeba,

Aby mieć kawałek chleba.

 

Tak przygotowany zaczyn odstawiano w ciepłe miejsce, najczęściej dodatkowo owijając dzieżkę kocem. Gdy drożdże w zaczynie się „ruszyły”, dodawano pozostałą część mąki, wody i wyrabiano ręcznie ciasto. Było to zajęcie tylko na pozór łatwe, a w rzeczywistości wymagające włożenia weń wiele siły fizycznej. Ciasto musiało być wyrabiane tak długo, aż samo „odchodziło” od ręki wyrabiającej je osoby. Tak wyrobione w dzieży ciasto było znowu odstawiane w ciepłe miejsce, a dzieża okręcana kocem lub wstawiana w pierzynę. Wyrobione ciasto musiało „odpocząć” i odpowiednio wyrosnąć. Z wyrośniętego ciasta formowano bochenki i przekładano je do specjalnych, wyplatanych, okrągłych koszyczków zwanych koszatkami. Koszyczki te musiały być wysypane mąką aby bochenek można było później łatwiej z niego wyjąć. Tak uformowane bochenki, ułożone w koszyczkach znowu odstawiano w ciepłe miejsce aby wyrosły. W międzyczasie gospodyni lub gospodarz palił w piecu chlebowym. Piec taki opalano specjalnym, długim drewnem. Gdy piec miał już odpowiednią temperaturę, wygarniano kijem z poprzeczną deseczką na końcu (tzw. „kosiorem”) żarzący się w nim węgiel drzewny i niedopalone drewno, a następnie mokrą szmatą umieszczoną na końcu długiego kija, a więc tzw. „pomiotem”, wymiatano resztki węgli z pieca. W ten sposób przygotowywano piec na umieszczenie w nim bochenków. Uformowane bochenki znajdujące się w koszyczkach, sprawnym ruchem ręki przerzucano na specjalną drewnianą łopatę chlebową o długim kiju, wcześniej posypaną mąką (tak aby chleb mógł się z niej łatwiej zsunąć). Gdy bochenek już znajdował się na łopacie, obmywano go w wodą przy użyciu miotełki zrobionej z reguły z gęsich lub kaczych piór. Czyniono na nim znak krzyża i wsuwano do pieca, gdzie znów sprawnym ruchem zsuwano go z łopaty. Tak kolejno postępowano z kolejnymi bochenkami układając je w piecu tak aby w trakcie pieczenia się ze sobą nie posklejały. Z racji tego, iż tył pieca zawsze nagrzewał się bardziej niż przód, w połowie czasu pieczenia chleba bochenki były były zamieniane miejscami przy użyciu łopaty. Gdy chleb był już upieczony wyjmowano go z pieca łopatą, obmywano ponownie jego wierzch wodą przy użyciu pędzelka z piór, układano na ławie lub stole i przykrywano czystym prześcieradłem i kocem. Zabieg ten miał na celu spowodowanie tego, aby bochenki jak najwolniej stygły, a w efekcie aby nie „odeszła” górna skórka chleba od reszty. Tak upieczonych chleb zachowywał świeżość nawet przez tydzień czasu, nie kruszył się, a kto choć raz go spróbował, zapamięta jego smak do końca życia… Oczywiście przed ukrojeniem pierwszej kromki na bochenku czyniono nożem znak krzyża. Z reguły przy okazji pieczenia chleba gospodyni robiła także kilka drożdżowych placków z kruszonką lub „zawijańców” z dżemem które były pieczone w piecu po wyjęciu chleba, gdy temperatura była już niższa – odpowiednia do pieczenia ciast.

W. Pióro

E. Zieńko

Kochanym Mamom i Tatom

Mama i Tata to najważniejsze osoby w życiu dziecka, są synonimami słów: miłość, bezpieczeństwo, bliskość. Do nich właśnie ich pociechy kierują moc gorących życzeń, piękne wiersze i piosenki  przygotowane z wielkim zaangażowaniem, bo przeznaczone dla osób najbliższych sercu i najważniejszych. By wyrazić swoje uczucia i podziękowania uczniowie klas I-III specjalnie dla nich nagrali filmowe niespodzianki oraz własnoręcznie wykonali upominki. Pragnąc uczcić ich święto, 23 maja 2022 roku zrealizowano film pt. „Kocham Mamę, Kocham Tatę”. Filmy i zdjęcia przesłano Rodzicom.

Teresa Bartoszyk

„POCZUJ CHEMIĘ DO FIZYKI” – POKAZY GRUPY ZAELEKTRYZOWANI

Niedawno gościliśmy w naszej szkole Grupę Zaelektryzowani z bardzo ciekawym programem. Najpierw pokazy obejrzeli uczniowie klas I – IV, a potem klas starszych. Relację z tego spotkania napisał dla nas Dominik Kowalczuk z klasy VII b. Czy Wy również bawiliście się wtedy tak dobrze jak on? 

 „Poczuj chemię do fizyki” to hasło przewodnie niezwykłej lekcji, w której mieliśmy okazję uczestniczyć 19 maja 2022 r. Poprowadził ją dla nas Patryk z Grupy Zaelektryzowani z Krakowa. 

Na początku prowadzący opowiedział nam o powietrzu: o tym, że waży, jaki ma skład itp. Przy okazji opisał działanie i budowę poduszkowca oraz przedstawił nam domowy model takiego pojazdu. Później był krótki wykład o ciśnieniu, uwieńczony doświadczeniem z przyssawkami, których po zassaniu się do siebie nie można było rozerwać. Okazało się, że nie wystarczy po prostu ciągnąć pełną siłą. Udało się je rozłączyć dopiero przy bardzo mocnym, równoczesnym szarpnięciu. Kolejnym punktem programu był gaz szlachetny hel, któremu towarzyszył eksperyment z wdychaniem tego pierwiastka. Na własne uszy przekonaliśmy się, jak śmiesznie się po nim mówi. Następnie Patryk opowiedział o łatwopalnym pierwiastku – wodorze oraz zaprezentował bardzo wybuchowe i niebezpieczne doświadczenie. Najpierw prowadzący za pomocą jakiejś substancji odparował prawie cały wodór z wody do balonu, a później ten balon podgrzał, przez co powstał „mały” wybuch, ale z hukiem porównywalnym do strzału z armaty! Ostatnim przedstawionym pierwiastkiem był azot, lecz w swojej najciekawszej - ciekłej w formie, w której posiada temperaturę ok. -200oC. Tym razem były aż dwa doświadczenia. W jednym Fafik - pies z balonów - został włożony do takiego azotu i się totalnie „wypompował” - bynajmniej tak to wyglądało, jednak szybko wrócił do swojej wcześniejszej formy. Stało się tak dlatego, że ciekły azot kurczy powietrze, ale gdy się ono ogrzeje po wyjęciu z azotu, to się rozszerza. W drugim doświadczeniu Patryk wlał wrzątek do wiadra z ciekłym azotem, co wywołało morze pary! Efekt był niesamowity! Każdy chciał „tego dotknąć” lub włożyć rękę do dymiącego wiadra. W ostatnim eksperymencie dwóch ochotników musiało zrobić slalom rowerem z odwróconą kierownicą. Okazało się to nie aż takie proste, ponieważ rzeczy uczymy się raz i ciężko jest, kiedy coś jest na opak - tak jak w przypadku tego roweru.  

To była naprawdę niezwykła lekcja i wiele z niej zapamiętaliśmy. Dużą atrakcję dla nas - uczniów -stanowiło to, że mogliśmy aktywnie uczestniczyć w pokazie i na własnej skórze doświadczyć zjawisk przyrody. W pamięci pozostało nam także jeszcze jedno zdanie, które z ust prowadzącego padło nie raz – „Nie róbcie tego w domu! To niebezpieczne!”. 

Pokazy fizyczno-chemiczne w naszej szkole zorganizowała pani Monika Czerniak - Uchman.

 

                                                                                                                                Aneta Mużacz

Clown Walduś w naszej szkole - 2022

Po długiej przerwie w dniu 17.05.2022r. gościliśmy w naszej szkole Clowna Waldusia. Clown zaprezentował dla uczniów klas I-III pouczający i pełen humoru program pod hasłem „Higiena – super rzecz, wirusy pójdą precz”. W zabawny sposób zaprezentował treści, mówiące o konieczności dbania o higienę. Program wypełniony był śmiesznymi sztuczkami, eksperymentami rozwijającymi kreatywne myślenie, koordynację ruchową. Clown angażował do zabawy uczniów nagradzając ich słodkimi upominkami. Było wielu ochotników, którzy z wielkim przejęciem i zaangażowaniem wykonywali sztuczki prezentowane przez Clowna. Spotkanie z Clownem Waldusiem było zabawne, ale też pouczające. Na pewno wielu uczniów zapamięta rymowanki deklamowane przez Waldusia mówiące o  zachowywaniu higieny na co dzień, aby być zdrowym:„ Jeśli zdrowym chcesz być, ręce musisz myć”, „Mydło w dłoń, wirusa goń”, „Sio wirusy z mojej dłoni, mydełko was przegoni”. To był bardzo ciekawy program, podczas którego dzieci miały okazję nie tylko się bawić, ale również nabywać nowe umiejętności i wiadomości.

Elżbieta Jakubczak

 

Ogólnopolski Test Trzecioklasisty z Operonem

           

W dniu 12 maja 2022 r. uczniowie klas III pisali swój pierwszy w życiu duży  sprawdzian – Ogólnopolski Sprawdzian Kompetencji Trzecioklasisty. Jest to akcja Operonu mająca na celu podsumowanie pierwszego etapu edukacji. Dostarcza on informacji o pracy uczniów w zakresie różnych kompetencji: słuchania, czytania, pisania, wiedzy o języku, sprawności rachunkowej, praktycznych umiejętności w rozwiązywaniu zadań matematycznych, oraz wiedzy o przyrodzie. Uczniowie  przed  przystąpieniem   do  rozwiązywania  zadań   obejrzeli  film  terapeutyczny, którego   bohaterem  był Bratek. Pozwoliło to na zniwelowanie  stresu  związanego  ze  sprawdzianem. Tegoroczny  test  składał  się  z  dwóch części  podstawowych:

  • języka  polskiego,
  • matematyki,
  • oraz części  dodatkowej-  przyrody.

Mamy  nadzieję, że nasi  trzecioklasiści  spiszą  się  bardzo  dobrze.

Grażyna  Piasecka